Negocjacje we Francji
Negocjatorzy francuscy powinni być traktowani ze szczególną ostrożnością, ponieważ ich naturalny i ujmujący sposób bycia, gładkie, światowe maniery, często mogą zmylić czujność kontrahenta i osłabić jego wewnętrzną dyscyplinę nakazującą wytrwałe dążenie do osiągnięcia celu negocjacji. W rzeczywistości Francuzi są w interesach zimni i wyrachowani, umieją dobrze liczyć i dbać przede wszystkim o swoje interesy. Pewien angielski autor piszący na temat problemów negocjacyjnych z Francuzami z przekąsem wymienia dwa ustępstwa jakich - w najlepszym razie - zagraniczny kontrahent może spodziewać się w toku negocjacji z Francuzami:
prowadzenia rozmów np. w języku angielskim, nawet gdy obie strony władają świetnie tym językiem, podczas gdy w języku francuskim nasz negocjator miałby mniejsze szanse wypowiedzenia się,
akceptowanie spóźnienia cudzoziemca na spotkanie z partnerem francuskim (i to tylko wówczas - jak podaje G. Kennedy - gdy klientowi francuskiemu rzeczywiście bardzo zależy na kontakcie z firmą niefortunnego spóźnialskiego).W pozostałych sprawach nie mają najmniejszych skrupułów w wykorzystywaniu na swoją korzyść wszelkich szans jakie pojawią się w toku negocjacji. "Tak długo będą trzymać się litery kontraktu i wyłącznie kontraktu, jak długo będzie to dla nich korzystne. Ale jeśli utrzymanie kontraktu w mocy przestaje być dla nich korzystne, wówczas odstąpią od realizacji jego warunków i nie będą podatni na żadne naciski, aby tego nie robili." pisze G. Kennedy w swojej książce "Negotiate Anywhere - Doing Business Abroad".
|